Strona Głowna

NOWE LEGITYMACJE CZŁONKOWSKIE

Wzór wniosku o wydanie ELC w załączniku, do pobrania TUTAJ.

Szkolenie „Przewidywane zmiany na rynku transportu drogowego w Unii Europejskiej”.

DSC09027a

W dniach 15-17.02.2016 r. (3 dni) odbyło się szkolenie pod nazwą Przewidywane zmiany na rynku transportu drogowego w Unii Europejskiej.

Warsztaty przygotowane zostały przez ETUI (Europejski Instytut Związków Zawodowych)  oraz ETF (European Transport Workers’ Federation) w Brukseli, w siedzibie ETF (Galeria Agora).

Całość koordynowana była przez Sekretarza Politycznego ETF Cristinę Tilling, uczestniczyli w nim najwyżsi przedstawiciele Europejskich Związków Eduardo Chagas – Sekretarz Generalny ETF oraz Roberto Parillo – Przewodniczący Sekcji Transportu Drogowego ETF.

Wśród zgromadzonych uczestników spotkania  byli głównie reprezentanci transportowych związków zawodowych z Anglii, Francjii, Danii, Estonii, Rumunii, z Bułgarii, Czech oraz  z Niemiec – m.in. Monika Fijarczyk z biura doradztwa ds. pracy przy DGB  z Polski  byli – Zastępca Przewodniczącego KSTD NSZZ „S” Tomasz Michalak oraz Mariusz Golec – Kierowca z Raben Transport i Marian Cieślarski – Kierowca z H.Essers;

Szkolenie dotyczyło m.in. aspektów pracowników delegowanych (Rozporządzenie RZYM I) – czyli równa praca, równa płaca. Wizji transportu w Europie na najbliższą dekadę – w związku z planowanym wdrożeniem „smart tachograph” – do 2020 roku. Informowania oraz przekazywania wiedzy zwykłym kierowcom o ich prawach, o tym co się im najzwyczajniej należy z aktów prawa, które obowiązują od lat.

Ważnym punktem była prezentacja Mads Hvida dotycząca kampanii Fair Transport Europe – wszyscy chcemy większego poszanowania do wykonywanego przez nas zawodu, a co za tym idzie, większych zarobków.  Pracodawcom powinno zależeć na eliminowaniu patologii w transporcie.

Magnesy i inne zakłócacze, lewe tarczki lub wachlarze kart do tachografów powodują drastyczne zaniżenie stawek oraz niskie zarobki kierowców – to jest  NIEUCZCIWA KONKURENCJA. Owszem znajdzie się przedsiębiorca, który powie że to jest dobre, bo to wolny rynek – naszą odpowiedzią powinno BYĆ, JEST i BĘDZIE NADAL, że jeżeli chcesz stosować nielegalne praktyki w transporcie to zmień kontynent – może Afryka cię przygarnie.

Przy okazji tego szkolenia odbyły się jeszcze dwa inne wydarzenia:

  1. Akcje na parkingach w Holandii – promujące związek, przy współpracy ze związkami z Rumunii i Holandii.
  2. Spotkanie z Europarlamentarzystamina tematy najbardziej pilne do uregulowania.Jeżeli jesteś członkiem związku, znasz obcy język i masz chęć działać zgłoś się do Sekcji, potrzebujemy takich jak TY!

Tekst przygotował:

Tomasz Michalak – Zastępca Przewodniczącego KSTD NSZZ „S”.

FB_IMG_1456773377532FB_IMG_1456773684778

DSC09024aFB_IMG_1456773404423

FB_IMG_1456773426988FB_IMG_1456773511981

źródło: http://www.solidarnosc.org.pl/

Spotkanie ze związkowcami z Holandii

IMG_0160

W październiku br. Krajowa Sekcja Transportu Drogowego NSZZ „Solidarność” gościła kolegów z sektora holenderskich związków transportowych FNV.

– Wizyta była krótka, ale bardzo owocna. Na własne oczy przekonałem się, jak szybko i skutecznie potrafi załatwiać sprawy silny związek zawodowy – mówi Tadeusz Kucharski, przewodniczący Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ „Solidarność”. Głównym tematem spotkania związkowców było opracowanie uczciwego regulaminu wynagradzania w firmie Butter Group Polska
– Firma „Butter” jest holenderską firmą transportową, która ma swoją filię w Polsce. Swoje usługi firma świadczy w krajach Europy zachodniej, przeważnie na terenie Niemiec i Holandii. Kierowcy z Polski również jeżdżą po Europie, ale płaci się im według polskich przepisów, czyli mniej, niż kierowcom z Holandii i Niemiec. Czyli za tą samą pracę nasi pracownicy otrzymują dużo niższe wynagrodzenie. Nie możemy tolerować takiej niesprawiedliwości – tłumaczy Tadeusz Kucharski.
Sekcja wsparła organizację zakładową w „Butter” podczas rozmów z zarządem firmy oraz zwróciła się o pomóc do kolegów z Holandii. Do Warszawy przyjechał m.in. przedstawiciel FNV Edwin Atema.

Okazało się, że związkowcy z FNV mają za sobą długą historię współpracy z holenderską firmą Butter, która jest częścią kompanii AB Texel. – Układało się nam różnie – nie ukrywa Edwin Atema. – W pewnym momencie nawet otarliśmy się o sąd, ale w końcu udało nam się nawiązać w miarę poprawną współpracę z zarządem firmy. -Naszym celem jest doprowadzić do równych warunków pracy dla wszystkich kierowców w całej Europie – zapowiada Edwin.
– Chcemy to zrobić wspólnie z „Solidarnością”, ponieważ jesteśmy jedną rodziną związkową. Jeżeli nam się to uda, będzie to duże osiągnięcie dla całej branży – mówi.
W ślad za przedstawicielami FNV na rozmowę ze związkowcami do Polski przyleciał dyrektor koncernu Aware, właściciela kompanii  Butter i AB Texel. – Byłem przyjemnie zaskoczony tym spotkaniem – nie kryje zadowolenia Tadeusz Kucharski – Do tej pory rozmowy związkowców z zarządem były jałowe, ale jak tylko pojawił się Edwin – sytuacja frontalnie się zmieniła. Koledzy z FNV ściągnęli do Polski przedstawiciela zarządu Aware, czyli managera z „najwyższej półki”. Chcę podkreślić, że ten dyrektor przyleciał do Warszawy na wyraźną prośbę związku. Czyli z silnym związkiem pracodawcy się liczą i pracownicy w Polsce muszą o tym pamiętać – dodaje przewodniczący KSTD.
W wyniku negocjacji ustalono, że obie strony: pracodawca i związkowcy przygotują swoje projekty regulaminu wynagradzania, aby na następnym spotkaniu wypracować wspólną wersję.
– To jest tylko początek naszej współpracy z FNV. Następne negocjacje zamierzamy przeprowadzić z zarządami firm Raben , Link, WOS, Mobilis czy AB Texel,  która już od dawna łamie prawa pracownicze w Polsce. Trzeba skończyć z dyskryminacją kierowców – mówi Tadeusz Kucharski.
Trzeba powiedzieć, że KSTD współpracuje nie tylko z holenderskimi związkami. „Solidarność” Transportowa aktywnie udziela się na forum europejskim. Jest członkiem Sekcji Transportu  Drogowego ETF, która niedawno ogłosiła Europejską Inicjatywę Obywatelską pod nazwą Sprawiedliwy Transport w Europie (Fair Transport Europe).
Celem inicjatywy jest położenie kresu niedopuszczalnym praktykom biznesowym prowadzącym do dumpingu socjalnego i płacowego. Związkowcy wzywają Komisję Europejską do zapewnienia uczciwej konkurencji w różnych rodzajach transportu i do zagwarantowania równego traktowania pracowników (w odniesieniu do zasady równości wynagrodzeń i warunków pracy), niezależnie od kraju pochodzenia.
W ramach tej inicjatywy będziemy zbierać podpisy pod petycją, która wzywa polityków Komisji Europejskiej do działań zapobiegających wyścigowi zaniżania warunków pracy i życia pracowników transportu – wyjaśnia Tadeusz Kucharski, przewodniczący Krajowej Sekcji Transportu NSZZ „Solidarność”.
Poprzez stronę www.fairtransporteurope.eu  obywatele mogą podpisać petycję, wyrażając w ten sposób swoje poparcie dla równych warunków pracy dla wszystkich pracowników w całej Europie oraz wysokiej jakości usług, bezpieczeństwa pasażerów,  pracowników i wszystkich uczestników w łańcuchu wszystkich gałęzi transportu.
– Zwracam się do wszystkich z prośbą o pomoc w zbieraniu podpisów pod petycją – apeluje szef  KSTD –  Trzeba zebrać milion podpisów.

źródło: solidarnosc.org.pl

Europejska Inicjatywa Obywatelską

 

Dnia 28 września 2015 roku Prezes ETF Lars Lindgren oraz Sekretarz Generalny ETF Eduardo Chagas na rozpoczęciu Europejskich Targów Transportu oficjalnie ogłosili Europejską Inicjatywę Obywatelską (ECI) pod nazwą Sprawiedliwy Transport w Europie (Fair Transport Europe) – równe traktowanie wszystkich pracowników transportu.

W ramach tej inicjatywy będziemy zbierać podpisy pod tą petycją wzywającą polityków Komisji Europejskiej aby zapobiec wyścigowi zaniżania warunków pracy i życia pracowników transportu.

 

Położyć kres dumpingowi społecznemu w sektorze transportu.

Musimy zebrać milion podpisów i nie powinno być z tym problemu ponieważ ETF reprezentuje ponad 3,5 miliona pracowników z ponad 230 związków transportowych z 41 krajów europejskich ale potrzebni są wszyscy i sympatycy również.

Poprzez stronę www.fairtransporteurope.eu obywatele mogą podpisać petycję w Internecie wyrażając w ten sposób swoje poparcie dla równych warunków pracy wszystkich pracowników w całej Europie i potrzebę wysokiej jakości usług ,bezpieczeństwa pasażerów,  pracowników i wszystkich uczestników w łańcuchu wszystkich gałęzi transportu.

Zwracamy się do wszystkich o pomoc w zbieraniu podpisów pod wyżej wymienioną petycją.

źródło: solidarnosc.org.pl

Bieżące sprawy dotyczące funkcjonowania transportu drogowego w krajach Europy centralnej i wschodniej

W dniach 22-23 września 2015 roku odbyło się w Brukseli w siedzibie ETF kolejne robocze spotkanie Sekcji Transportu Drogowego ETF. Stronę polską reprezentowali przedstawiciele Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ „Solidarność”  – przewodniczący Tadeusz Kucharski oraz sekretarz  Gerard Skroński.

Tematem spotkania były bieżące sprawy dotyczące funkcjonowania transportu drogowego w krajach Europy centralnej i wschodniej oraz kwestie związane z szeroko zakrojoną  kampanią na rzecz poprawy sytuacji kierowców zawodowych realizujących przewozy drogowe nie tylko na terenie UE przy wykorzystaniu wszelkich możliwych działań i środków.
Odbyła się również debata z udziałem Kierownika Działu Transportu przy Komisji Europejskiej Panem Eddy` m Liegeois w sprawie nowelizacji Pakietu Drogowego, który ma wprowadzić niezbędne regulacje dotyczące funkcjonowania transportu drogowego w krajach UE, dostępu do zawodu, kategoryzacji naruszeń do utraty dobrej reputacji, inteligentny elektroniczny tachograf cyfrowy oraz czasu pracy i odpoczynku kierowców.  Projekt ma być gotowy w 2016 r., zaś już od maja trwają w Komisji Europejskiej w powyższej sprawie konsultacje z państwami członkowskimi.
Podobne konsultacje odbywają się również z przedstawicielami strony społecznej, w której pracowników reprezentują związki zawodowe afiliowane w ETF.

Jak   powiedział przedstawiciel Dyrekcji  Transportu Komisji Europejskiej Eddy Liegeois Pakiet Drogowy będzie składał się z trzech filarów: wspólnych opłat drogowych, swobodnego dostępu do rynku oraz reguł socjalnych. Według wstępnych ustaleń ujednolicone i poszerzone mają zostać kwestie dotyczące szeroko pojętego czasu pracy i wypoczynku, szkoleń i kwalifikacji kierowców zawodowych.

Wątpliwości nasze budzi fakt umieszczenia w znowelizowanym pakiecie około 200 nowych regulacji co może w sposób znaczący wpłynąć na przejrzystość zawartego materiału jak i doprowadzić do niczym nieuzasadnionych nadinterpretacji poszczególnych regulacji oraz około 100 nowych zapisów do kategoryzacji naruszeń dobrej reputacji.
Ze strony przedstawicieli związków zawodowych przedstawicieli prawie całej Europy padło wiele uwag i propozycji, które teraz będą wyselekcjonowane pod względem ciężaru i pierwszeństwa przez ekspertów związkowych ETF i przekazane Komisji Europejskiej.
Następne spotkanie grupy roboczej odbędzie się 23 listopada 2015 roku.
Następnym punktem spotkania był wybór dwóch przedstawicieli w Komitecie Sterującym na stanowiska Przewodniczących zespołów roboczych ETF do spraw Transportu Drogowego oraz Pasażerskiego.
Jako wyróżnienie można potraktować fakt, że na stanowisko Przewodniczącego zespołu Transportu Drogowego został zgłoszony przewodniczący naszej Sekcji Tadeusz Kucharski , który kandydował wspólnie z przedstawicielem z niemieckiego związku zawodowego ver.di.  Po zaakceptowaniu kandydatur nasz przedstawiciel wycofał jednak swoją kandydaturę dając pierwszeństwo dla Ralpha Wernera z ver.di.
W następstwie późniejszych ustaleń Tadeusz Kucharski Przewodniczący KSTD został powołany do reprezentowania Europy Centralnej i Wschodniej w Komitecie Sterującym ds. Transportu Drogowego.
Przewodniczącym zespołu roboczego w Komitecie Sterującym ds. Transportu Pasażerskiego został wybrany kolega Alain Sutour ze związku FNST OGT – Francja.
Kolejnym punktem spotkania było przyłączenie się do słusznej i wspólnej inicjatywy o równe prawa           pracowników we wszystkich sektorach transportu afiliowanych w ETF tj: koleje, transportu drogowego i logistyki, transportu morskiego, żeglugi śródlądowej, lotnictwa cywilnego, portów morskich i dokerów, rybołówstwa i turystyki jaka będzie ogłoszona na konferencji prasowej w dniu 28 września 2015 roku.

Gerard Skroński
Sekretarz KSTD

źródło: solidarnosc.org.pl

Francuska płaca minimalna dla kierowców ciężarówek obejmie także transport międzynarodowy?

 

Francuska Rada Konstytucyjna zatwierdziła już przepisy zwane popularnie „Prawem Macron”, czyli między innymi francuską płacę minimalną dla zagranicznych kierowców. Francuski odpowiednik niemieckich przepisów „MiLoG” jest więc coraz bliżej wejścia w życie, choć jednocześnie trzeba zaznaczyć, że może jeszcze po drodze przejść istotne zmiany. Belgijski „Truck&Business” alarmuje, że „Prawo Macron” może zbogacić się o kilka istotnych słów. Michaël Reul z tamtejszego związku przewoźników UPTR twierdzi, że niewykluczone jest objęciem francuską płacą minimalną nie tylko kabotażu, lecz także transportu międzynarodowego.

Przypomnijmy, że zgodnie z nowym prawem każdy kierowca wykonujący operacje transportowe na terenie Francji będzie musiał otrzymywać wynagrodzenie na francuskim poziomie, a także dodatkowe świadczenia przysługujące Francuzom. Pod tym terminem „na francuskim poziomem” rozumie się 9,61 euro brutto za godzinę, natomiast odpowiedzialny za dotrzymywanie tych zasad byłby także zleceniodawca transportu.

 źródło: 40ton.net

Oświadczenie KSTD NSZZ „Solidarność”

IMG_02061

Protest pracodawców firm transportowych w dniu 23 marca był wymierzony przeciwko kierowcom a nie trudnej sytuacji na rynku przewozowym. Pazerność przewoźników nie zna granic a szczyt hipokryzji i zakłamania też osiągnął apogeum. Na akcję protestacyjną wysyłali kierowców ciężarówek zamiast samemu usiąść za fajerą i protestować. Wydawali polecenia służbowe swoim kierowcom żeby protestowali w ich imieniu przeciwko sobie.
Właściciele firm transportowych walczą przeciwko niemieckim przepisom, które         w dużym uproszczeniu mają eliminować niewolniczą pracę kierowców. Wszystkie informacje w mediach przedstawiają punkt widzenia polskiego pracodawcy. Podaje się informację, że polska flota transportowa jest obecnie jedną z największych posiadających najlepszy tabor w UE ale poziom ten został osiągnięty dzięki zaniżaniu płac, nieuczciwej konkurencji i zaniżaniem frachtów. W ciągu ostatniej dekady liczba przewoźników wrosła trzykrotnie a ilość pojazdów prawie czterokrotnie. Płaca polskiego kierowcy oscyluje pomiędzy 3 a 4 euro na godzinę. Twierdzenie pracodawców, że kierowcy zarabiają między 7 a 9 tyś. zł na m-c jest absolutnym kłamstwem. W większości firm transportowych płaca podstawowa brutto jest na poziomie najniższej krajowej i od tej płacy są odprowadzane wszystkie świadczenia. Pracodawcy nie chcą rozmawiać ze związkami zawodowymi o poprawie warunków płacowych kierowców zawodowych. Uważają, że wszystko jest w porządku i nie warto nic zmieniać. Poprawy wymaga rynek transportowy, organizacja przewozów, stawki przewozowe itp.
Jeżeli nie zostaną dokonane zmiany w tym obszarze to nawet gdyby kierowcy pracowali za przysłowiową miskę zupy nie poprawią sytuacji przewoźników. Porządek muszą zrobić między sobą. Związki zawodowe domagają się uczciwego wynagrodzenia za ciężką pracę, szacunku i nie deptania godności kierowców zawodowych.
Jeżeli pracodawcy tego nie zrozumieją to kierowcy pokażą, że potrafią się upomnieć o swoje prawa i to dopiero będzie bolało bo dotyczyć będzie większości firm transportowych.
20 marca przedstawiciele Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ Solidarność uczestniczyli we Frankfurcie n/Odrą na spotkaniu z  niemieckimi związkowcami z Ver.di 25 – 26 jesteśmy w Brukseli na spotkaniu z europejskimi związkami transportowymi afiliowanymi w ITF i ETF, na którym będą omawiane dalsze zmiany w płacy minimalnej we Francji, Włoszech, Belgii i Danii. Będą omawiane również inne rozwiązania mające na celu poprawę pracy i płacy kierowców zawodowych.
25 marca będzie wielka akcja protestacyjna kierowców w Brukseli, w której też będziemy brali udział.
Dziwna wydaje się stronniczość mediów, które nie były zainteresowane naszym zdaniem i publikowaniem naszego stanowiska ale do tego już zdążyliśmy przywyknąć.
Tadeusz Kucharski
Przewodniczący KSTD
NSZZ „Solidarność”

Źródło: solidarnosc.org.pl

Logo zwiazków 2

Zwrot kosztów za dojazd do miejsca pracy
LKV lub BUS

Szanowne Koleżanki i Koledzy, dnia 27.01.2015, na cyklicznym spotkaniu organizacji Zakładowej NSZZ Solidarność Kierowców Zawodowych, z przedstawicielami pracodawcy, został również uzgodniony system zwrotu kosztów dojazdu do pracy. Przedstawiciele pracodawcy doszli do porozumienia z przedstawicielami NSZZ Solidarność kierowców H.Essers i zobowiązali się zwracać koszty przejazdów, w wysokości 0,25PLN/1km (tam i z powrotem). Przedstawiciele pracodawcy rozumieją to w ten sposób, iż pracownik dojeżdża do miejsca pracy publicznym środkiem transportu (PKP, PKS, itp.) lub własnym środkiem transportu, pozostawia go na parkingu strzeżonym i po zakończeniu turnusu pracy, wsiada ponownie do swojego pojazdu i powraca do domu. Zwrot kosztów dojazdu będzie liczony dla tych pracowników, którzy dojeżdżają do miejsca pracy, powyżej 25km, lecz nie więcej niż 500km w jedną stronę.

Ewidencja przebiegu pojazdu do pobrania tutaj.

 

Projekt Dezyderatu do Ministrów Transportu, Pracy i Finansów

 

Projekt Dezyderatu do Ministrów Transportu, Pracy i Finansów mający na celu doprowadzenie do zmian w przepisach dotyczących warunków pracy i płacy kierowców zawodowych w Polsce.

Zaniechanie organów Państwa tj. właściwych ministrów ds. Transportu,  Pracy i Polityki Społecznej,  Finansów oraz Inspekcji Transportu Drogowego doprowadza do zwiększonej ilości wypadków drogowych jak również do skrajnej eksploatacji pracowników/kierowców zawodowych, którzy przebywając  całymi tygodniami w podróży służbowej  pozbawiani są możliwości noclegu w warunkach, o których mowa w rozporządzeniu 561/06 oraz bez zapewnienia wymaganych środków finansowych mogących zabezpieczyć korzystanie z urządzeń sanitarnych czy też na pokrycie zwiększonych kosztów  związanych z wyżywieniem. Oczekujemy rozwiązań systemowych dla transportu drogowego może nawet pochylenia się nad propozycją złożoną przez Ministra Zbigniewa Rynasiewicza – stworzenia układu zbiorowego dla tego sektora.

Będziemy się domagać niezwłocznego wprowadzenia do ustawy o czasie pracy kierowców płacy minimalnej dla kierowców zawodowych  krajowych i międzynarodowych oraz uregulowania wysokości diet na poziomie zapewniającym zwiększone potrzeby utrzymania w trakcie wykonywania pracy poza miejscem zamieszkania.  Nie dopuszczalnym jest fakt, aby dieta zagraniczna dla kierowców zawodowych była ograniczana do wysokości diety krajowej (Kodeks Pracy) co powoduje całkowite wypaczenie tego dodatku za wykonywanie pracy poza terytorium Polski jak również nie adekwatną do obciążeń jakie powinien ponosić kierowca w podróży krajowej. Zryczałtowana kwota dodatku z tytułu diety i ryczałtu za nocleg albo powinna być składnikiem wynagrodzenia (od którego będą odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne i chorobowe, które zapewnią, że kierowcy zawodowi z chwilą przejścia na emeryturę, nie zasilą kolejek po świadczenia socjalne i będą finansowani przez ogół społeczeństwa, tylko po to aby zwolnić z tego obowiązku pracodawców), albo jednoznacznie zwolniona z opodatkowania również w interpretacji MOPS.

Należy wskazać, że 45 lat pracy za kierownicą w kabinie, która służy pracownikowi za miejsce pracy i wypoczynku, mieszkanie, hotel, kuchnię,  mając za wyżywienie chińskie zupki i konserwy, przy braku środków na dostęp do urządzeń umożliwiających utrzymanie codziennej higieny osobistej oraz zwykłych ludzkich potrzeb fizjologicznych można porównać tylko z nowoczesnym niewolnictwem.

Stan zdrowia i samopoczucie kierowcy wpływają na jego zachowanie na drodze, a co za tym idzie na jego bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego.

Pamiętajmy, że kierowcy zawodowi to nie tylko mężczyźni, ale coraz częściej także kobiety, których brak perspektyw na znalezienie innej pracy zmusza do godzenie się na warunki, które nie można nazwać humanitarnymi. W dzisiejszych czasach nie można tłumaczyć tych warunków specyfiką danej profesji ale zwykłą chciwością pracodawców i bezczynnością organów państwa, które powinny stać na straży równych szans we wszystkich zawodach i powołanych do służenia całemu społeczeństwu a nie jedynie wybrańcom skupiających bogate i duże firmy, które własną chciwość  tłumaczą, ciągłym kryzysem i usprawiedliwiać żądania kolejnych przywilejów.

 Dalsze uleganie tej grupie przewoźników i niemoc lub brak dobrej woli do rozwiązań systemowych w branży transportowej nieuchronnie prowadzi do przerzucenia odpowiedzialności za obecny nie właściwy stan w transporcie drogowym z przewoźników na całe społeczeństwo.

Społeczeństwo to wobec bierności władz odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa drogowego i socjalnego pracowników transportu drogowego będzie zmuszone w niedalekiej przyszłości przejąć na swój rachunek utrzymanie rencistów  i emerytów w grupie polskich kierowców zawodowych.  Kierowców, których fatalne warunki pracy (jazda ponad normy czasu pracy, brak środków na codzienną higienę osobistą, WC, pralnię, gorących posiłków i godnych warunków do regularnych odpoczynków, wynagradzanych wg. stawek minimalnego wynagrodzenia, bez odpowiednich środków kompensacyjnych związanych z permanentną podróżą służbową), prowadzą do wczesnego wyniszczenia organizmu. Pracodawcy/przewoźnicy w skutek zaniżania wynagrodzeń i nie odprowadzania odpowiednio wyższych podatków przez swą chciwość generują patologię, za którą ma zapłacić całe społeczeństwo, w postaci dodatków do głodowych emerytur i leczenie ludzi przed wcześnie wyniszczonych przez brak środków na higienę i odpoczynek należny każdemu kierowcy w Europie, do której chyba Polska też należy, choć w zakresie podejścia do własnych pracowników zwłaszcza branży transportowej bliżej jest wskazanej grupie do XIX wiecznej Łodzi z powieści Stefana Żeromskiego. 

 Wobec powyższego będziemy żądać w trybie pilnym podjęcia prac prowadzących do zmian w ww. zakresie.

W następnej kolejności powinny zostać podjęte prace do zmian w ustawach o transporcie drogowym, o drogach publicznych i ustawie o kierujących pojazdami.

Należy przypomnieć, ze kilka lat temu Ministerstwo Infrastruktury ulegając „sugestiom” niezbyt licznej ale bardzo hałaśliwej grupie przedsiębiorców doprowadziło do zmiany przepisów ustawy o transporcie drogowym, doprowadziło to do przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności w zakresie transportu drogowego z przedsiębiorców (przewoźników) na kierowców i osoby zarządzające transportem w imieniu przewoźników. To również spowodowało, że przedsiębiorcy nastawieni jedynie na zysk nie są zainteresowani w przestrzeganiu przepisów, gdyż adresatami sankcji stali się ich pracownicy. Po w/w zmianach ta nieliczna grupa skupiająca większych przewoźników, którzy zdaje się pozostają w ciągłym kryzysie od dziesiątek lat, doprowadziła do sytuacji, że zwiększono 4 krotnie wysokość mandatów nakładanych dla kierowców z 500 zł na 2000 zł przy średniej płacy w transporcie 1700 zł brutto, które należy opłacić w 7 dni, natomiast Ci sami pracodawcy zapewnili sobie na początku ograniczenie kary za eksploatację pracowników ponad normy dobowe i tygodniowe do 30 tyś. zł aby następnie ograniczyć ją do 10 tyś zł w trakcie kontroli na drodze i 15 tyś. zł za kontrolę w firmie zatrudniającej do 10 kierowców, a ponadto kary dla tej uprzywilejowanej grupy polskich obywateli mogą być uiszczone nawet z kilkuletnią zwłoką. 

     Ponadto ta sama grupa zapewniła sobie bezkarność i realny immunitet na łamanie przepisów, gdyż nie można przewoźnikowi łamiącemu prawo zarówno ustawę o transporcie drogowym czy też rozporządzenia europejskie odebrać uprawnienia do prowadzenia działalności transportowej gdy:

  1. istnieje możliwość poprawy sytuacji w przedsiębiorstwie, w szczególności jeżeli przedsiębiorca podjął działania mające na celu wdrożenie prawidłowej dyscypliny pracy lub wdrożył procedury zapobiegające powstawaniu naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
  2. istnieje interes społeczny do kontynuacji działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę.

     Doprowadzono do jeszcze jednej patologii. Ta hałaśliwa grupa zawodowa zapewniła sobie w ustawie o transporcie drogowym, że nie poniesie odpowiedzialności administracyjnej jeśli nie mogła przewidzieć, że powstaną naruszenia przepisów prawa np. za to, że nie miała wiedzy, że kierowca będzie zmuszany do jazdy ponad normy czas prowadzenia pojazdu i pracy co skutkuje głośnymi wypadkami autokarów i ciężarówek prowadzonych przez polskich kierowców. Od kierowcy zależy nie tylko bezpieczeństwo jego oraz nie rzadko cennego ładunku i pojazdu ale również wszystkich uczestników ruchu drogowego. Kierowca to zawód prestiżowy, nie tylko posiadający umiejętność prowadzenia pojazdu ale musi też być specjalistą prawa pracy, logistykiem, strongmenem, miłośnikiem dalekich podróży oraz samotnikiem.

Wobec powyższego będziemy się domagać wszczęcia postępowań administracyjnych w stosunku do przedsiębiorców naruszających przepisy prawa w celu odbierania uprawnień do wykonywania zawodu przewoźnika,  zarówno przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego jak i starostów co zagwarantuje, że przedsiębiorcy łamiący przepisy prawa w zakresie bezpieczeństwa ruchu (fatalny stan techniczny pojazdów) czy nie wypłacający diet i ryczałtów w wysokości przewidzianej przepisami prawa, opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia czy zaliczkowemu wypłacaniu wynagrodzeń zostaną pozbawieni możliwości dalszego narażania własnych pracowników i obywateli Polski na niebezpieczeństwo utraty  zdrowia lub życia oraz innych uczestników ruchu drogowego.

Należy wskazać, że na skutek forsowanej koncepcji jakoby kierowcy zawodowi wg części przedstawicieli stowarzyszeń grupujących przewoźników drogowych są ludźmi  gorszego gatunku, wręcz bezwartościowymi narzędziami co nade często słychać z ust tych osób w trakcie prac nad ustawami dotyczącymi transportu drogowego na posiedzeniach komisji i podkomisji w Sejmie RP. Doprowadza się do sytuacji, że komisje sejmowe i ministerstwa nie podejmują działań mających na celu wyjaśnienia co jest powodem łamania prawa przez przewoźników ale podejmują inicjatywy mające na celu zmienić obowiązujące prawo aby tej nielicznej grupie ułatwić w dalszym ciągu łamania prawa i doprowadzenia do nędzy setek tysięcy polskich obywateli i ich rodzin. 

Tadeusz Kucharskikjucharski44aa

Przewodniczący KSTD NSZZ „Solidarność”

źródło: solidarność.org.pl

Ambasada RP w Berlinie – Polscy kierowcy muszą dostać pensję minimalną, forma pracy bez znaczenia

Ambasada RP w Berlinie wydała 30 grudnia komunikat, który powinien rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące pensji minimalnej dla polskich kierowców jeżdżących w Niemczech lub przez Niemcy. Wynikają z niego dwie istotne rzeczy – po pierwsze, dopóki sądy lub Unia Europejska nie stwierdzą inaczej, Niemcy mogą kontrolować wypłacanie pensji minimalnej także polskim kierowcom; po drugie, polskim kierowcom trzeba wypłacać za pobyt w Niemczech pensję minimalną niezależnie od charakteru ich pracy, a rozważania na definicją „delegacji” i „podróży służbowej” nie mają tutaj sensu. Pełny komunikat poniżej:

Płaca minimalna w Niemczech – zmiany od 1.01.2015 r. w funkcjonowaniu na niemieckim rynku  polskich firm usługowych, transportowych i agencji pracy tymczasowej.
Jak już informowaliśmy wcześniej, 1 stycznia 2015 r. wchodzi w Niemczech w życie ustawa o płacy minimalnej (niem. Mindeslohngesetz, w skrócie: MiLoG). Mimo różnych interpretacji dotyczących objęcia tymi regulacjami szczególnie polskich firmy przewozowych, WPHI w Berlinie informuję, że do czasu rozstrzygnięć tych kwestii na poziomie KE czy właściwych sądów niemieckich, interpretacje ekspertów kwestionujące stosowanie tych przepisów wobec polskich przewoźników, nie są dla niemieckich służb kontrolujących egzekwowanie ww. ustawy obowiązującą wykładnią prawa.W odpowiedzi na zapytania WPHI Berlin, Federalne Ministerstwo Finansów potwierdziło natomiast obowiązek naliczania wynagrodzenia za pracę kierowców wg stawki minimalnych także dla polskich kierowców  ciężarówek i busów w tranzycie, jeździe docelowej i kabotażu na terenie Niemiec od 1.01.2015 r., jako zasady terytorialnej, bez rozróżnienia pojęć „delegowany” i „będący w podróży służbowej”.

Sugerujemy skorzystanie z informacji  nt. postępowania przy wykonywanie przewozów na terytorium Niemiec od 1.01.2015 r. dot. wymogów powiadamiania, obowiązków ewidencjonowania i przechowywania dokumentacji pracowniczej zawartych na portalu Polskich Przewoźników Drogowych:
http://branza.zmpd.pl/aktualnosc.php?akt_id=4692&search_str=&kat_id=25&menu_id=41

Ponadto pragniemy przypomnieć, że obowiązek stosowania płacy minimalnej przez zagraniczne (w tym polskie) przedsiębiorstwa delegujące pracowników do świadczenia niektórych usług na terenie Niemiec bądź użyczających pracowników jest wymogiem stosowanym od wielu lat dla kilku branż (m.in. budowlanej, sprzątania budynków, opieki nad osobami starszymi czy od 1.08.2014 r. dla branży przetwórstwa mięsa). Regulacje niemieckie są w tym zakresie zgodne z prawem UE, a stosowane w tych branżach stawki płacy minimalnej (na podstawie umów taryfowych) są niejednokrotnie znacznie wyższe (np. w budownictwie 10,50 EUR) od powszechnej stawki mającej obowiązywać od 1.01.2015 r.

Przyjęta 11.08.214 r. federalna ustawa o płacy minimalnej ustaliła jedną,  powszechnie obowiązującą na terenie Niemiec stawkę płacy minimalnej w ww. wysokości oraz rozszerzyła jej stosowania na wszystkich pracowników i wszystkie branże (wyjątkiem jest m.in. zatrudnianie praktykantów; ustawowa stawka 8,50 EUR nie będzie też obowiązywać w zawodach, w których związki i pracodawcy podpisali układy taryfowe ważne do 31 grudnia 2016 r.) oraz wprowadziła, a właściwie rozszerzyła  obowiązek powiadamiania właściwych organów wynikający z §2 ustawy o zwalczaniu nielegalnego zatrudnienia m.in.  na branżę transportu osób, towarów, spedycyjną i logistyczną, rozszerzając tym samym zakres stosowania płacy minimalnej poza dotychczasowe stawki minimalne w układach zbiorowych pracy. Obowiązki informacyjne obejmowały polskie i inne zagraniczne podmioty od wielu lat w przypadku oddelegowania czy użyczania pracowników w kilku określonych ustawą o oddelegowaniu pracownikach branżach (np. budowlanej). Zgodnie jednak z interpretacją strony niemieckiej obowiązek ten rozciągnięto na praktycznie wszystkie branże, w tym transportową.  Organem właściwym do przyjmowania zgłoszeń i kontroli jest Dyrekcja Zachodnia Służby Celnej i jej pion ds. kontroli legalności zatrudnienia.

Wynegocjowane wcześniej stawki branżowe dla pracowników użyczanych/tymczasowych pozostaną w mocy do końca obowiązywania dotychczasowych układów zbiorowych. Oznacza to, że do końca marca 2015 roku najniższa stawka przy pracy tymczasowej wynosić będzie 8,50 EUR w zachodniej części Niemiec oraz po 7,86 EUR we wschodnich landach i w Berlinie. Od kwietnia 2015 do maja 2016 roku wynagrodzenie tej grupy pracowników na zachodzie kraju wyniesie 8,80 EUR, a na wschodzie i w stolicy Niemiec 8,20 EUR za godzinę pracy. Od czerwca do grudnia 2016 roku najniższe wynagrodzenie pracowników tymczasowych na zachodzie przekroczy o 0,50 EUR płacę minimalną, a na wschodzie i w Berlinie będzie równe dokładnie ustawowej płacy minimalnej. Po 01.01. 2017 roku skończy się okres obowiązywania układu i pracownicy tymczasowi, bez względu na region Niemiec, będą podlegać nowym przepisom.

Sugerujemy także skorzystanie ze szczegółowych informacji na powyższy temat zawartych na naszej stronie:
https://berlin.trade.gov.pl/pl/aktualnosci/article/a,49776,Duze_zainteresowanie_warunkami_swiadczenia_uslug_po_wprowadzeniu_w_Niemczech_placy_minimalnej_od_1012015_r.html
oraz stronie niemieckiej administracji celnej, właściwej dla kontrolowania stosowania przez przedsiębiorstwa wymogu stosowania płacy minimalnej:
http://www.zoll.de/DE/Fachthemen/Arbeit/Meldungen-bei-Entsendung/meldungen-bei-entsendung_node.html;jsessionid=A98C5324A6687244A9E0C777F93B5C0C

Niemcy wybrali już 2000 funkcjonariuszy, których zadaniem będzie właśnie sprawowanie pieczy nad pensją minimalną w rozmaitych branżach. Pierwsze kontrole mają pojawić się na przełomie stycznia i lutego.

Opracował: Jan Masalski Radca WPHI Berlin, 30.12.2014 r.

źródło:  40ton.net

Naklejki z normą emisji spalin wymagane na wschodzie Austrii, czyli nowy obowiązek od 1 stycznia 2015 r.

austria_naklejka_norma_emisji_spalin.

 

Od 1 stycznia 2015 każdy samochód z homologacją ciężarową (homologacja typu N1/2/3, także poniżej 3,5 tony!), który będzie poruszał się w kierunku Wiednia a także przez wschodnią część Dolnej Austrii powinien być oznaczony plakietką emisji spalin normy Euro w zależności od klasy emisji spalin w jakiej jest zaliczany. Wynika to z rygorystycznych zakazów środowiskowych dla pojazdów użytkowych w Wiedniu i we wschodniej części Dolnej Austrii. Zakazy te, obowiązują od 1 lipca br., tylko dla starszych typów ciężarówek i ciągników siodłowych klasy emisji spalin 0 lub 1. Od 1 stycznia 2016 roku zakaz zostanie wprowadzony również dla pojazdów klasy emisji spalin Euro 2. Wszystkie młodsze samochody z homologacją ciężarową, zgodne z normami Euro 2 do 6, muszą być najpóźniej od 1 stycznia 2015 roku oznaczone plakietką emisji spalin Euro, w przypadku jazdy tymi samochodami do lub przez obszary objęte zakazem.

Nowy wymóg oznaczania pojazdów etykietą emisji spalin Euro dotyczy też najnowszych i najbardziej nowoczesnych pojazdów we wszystkich kategoriach wagowych. Dotyczy to tylko samochodów z homologacją ciężarową, a nie dotyczy innych pojazdów silnikowych należących do powyższej kat. (np.: maszyny samobieżne, itp.) Obecnie objęte zakazem są: całe miasto Wiedeń i obszary Dolnej Austrii na wschód od Wiednia. Samochody poruszające się autostradami i drogami szybkiego ruchu na południe, północ, jak też w kierunku Słowacji i Węgier, muszą być oznaczone takimi plakietkami.

Lista miejsc, w których można kupić naklejki, czeka TUTAJ.

Wszystkie samochody ciężarowe powinny być oznaczone plakietką emisji spalin Euro, ponieważ dalsze regiony Austrii zapowiedziały podobne ograniczenia i zakazy. W razie konieczności przejazdu przez obszar objęty zakazem może okazać się on bardzo drogi w przypadku kontroli. Etykiety emisji spalin Euro z innych krajów, w szczególności z Niemiec, nie będą uznawane w Austrii, w związku z różnicami w przepisach i ustawach o zakazach i oznaczeniach. Austriackie samochody ciężarowe, które np. są oznaczone plakietką ekologiczną np. niemiecką, potrzebują mimo tego dodatkowo plakietkę emisji spalin z Austrii, która odnosi się do numeru identyfikacyjnego pojazdu. Musi ona być widoczna w górnej części plakietki, a nie, jak jest to w przypadku niemieckiej, przyporządkowana do numeru rejestracyjnego pojazdu. Wszystkie samochody ciężarowe na obcych numerach będą musiały być oznakowane plakietką emisji spalin Euro.

Punkty, w których można otrzymać taką plakietkę, to stacje, które robią okresowe przeglądy techniczne, dopuszczające do ruchu, kluby automobil lub inne warsztaty. Należy podać odpowiednią klasę emisji spalin pojazdu, wpisać pozostałe dane (ostatnie 6 cyfr numeru pojazdu, klasę pojazdu i rodzaj napędu). W przypadku pojazdów do 3,5 tony (najwyższy dopuszczalny ciężar całkowity) punkt wydający etykietę musi sam osobiście i bezpośrednio nakleić ją na pojazd. W przypadku pojazdów powyżej 3,5 tony plakietki mogą być wydane właścicielowi pojazdu, który może je sam nakleić. Punkty wydawania etykiet muszą wydać właścicielowi lub użytkownikowi pojazdu pisemne poświadczenie o jej wydaniu. Właściciel, na którego wydany jest dowód rejestracyjny, powinien zadbać o podporządkowanie pojazdu do odpowiedniej klasy emisji spalin.

Źródło: HGA FRACHTVERMITTLUNG, HANDEL & CONSULTING GMBH

Mapa miejsc, w których nie obędzie się bez naklejki na szybie, czeka poniżej. Zaznaczono je  różowym kolorem:

austria_naklejka_norma_emisji_spalin_gdzie

źródło:  40ton.net

Ryczałt za nocleg dla kierowców zawodowych uregulowany przez rząd – nowe przepisy są już gotowe

Polska Agencja Prasowa poinformowała, że resort infrastruktury i rozwoju ma już gotową nowelizację ustawy o czasie pracy kierowców, która ma rozwiązać problem ryczałtów. Nowa ustawa jest oczywiście odpowiedzą na uchwałę Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014 roku, w której sędziowie uznali, że kierowcom ciężarówek należą się pieniądze na hotel nawet w przypadku wyposażenia ich ciężarówek w kabiny sypialne.

Jakie rozwiązanie problemu przygotował rząd? Jak podał wiceminister Zbigniew Rynasiewicz, nowelizacja przepisów przewiduje zarówno diety, jak i ryczałty za noclegi dla kierowców ciężarówek. Wysokość tych diet oraz ryczałtów ma być ustalana przez ministra infrastruktury i rozwoju w specjalnych rozporządzeniach. Wszystko ma być oczywiście w pełni dostosowane do specyfiki pracy kierowców.

Jeszcze przed końcem roku miały rozpocząć się konsultacje społeczne nowych przepisów. W roku 2015 możemy zaś spodziewać się wejścia ich w życie.

źródło:  40ton.net

Zmiana systemu wynagradzania zasadniczego

Szanowne koleżanki i koledzy, na ostatniej agendzie z dn. 09.12.2014 zostały uzgodnione warunki podwyżki wynagrodzenia zasadniczego. Tabele poniżej przedstawiają  uzgodnione kwoty. Poniższy system wzrostu wynagrodzenia zasadniczego ma zostać zatwierdzony na zebraniu zarządu firmy H.Essers w styczniu 2015r.

 

 

Uzgodnienie-Płacowe-09

Uzgodnienie-Płacowe-09-(2)Uzgodnienie-Płacowe-09(3)

Planowane terminy agendy na rok 2015.

 

Uzgodnienie-Płacowe-09(4)

Oświadczenie w sprawie delegacji służbowych

Rozporządzenie MPiPS w zakresie delegacji służbowych jest ukierunkowane na pracowników administracyjnych, którzy swoje podróże odbywają incydentalnie i to jest wyrównanie strat w kosztach utrzymania. Zarówno dieta jak i ryczałt jest ustalony na pewnym poziomie do którego nikt nie rości pretensji a przynajmniej nie słychać, żeby ktoś kwestionował wysokość tych kwot. Za niedogodności związane z przebywaniem poza domem pracownikowi należą się pieniądze.

Dlaczego kierowca ma być dyskryminowany tym bardziej, że przebywa permanentnie w podróży służbowej i niedogodności są zdecydowanie większe? Już sama podróż odbywa się w zdecydowanie mniej komfortowych warunkach. Kierowca spędza około 20 godzin  w jednym i tym samym pomieszczeniu pozostałe 4 godziny to jest praca związana z odprawą dokumentów, nadzór nad za i wyładunkiem towaru, przygotowaniem pojazdu, zamknięciem, otwarciem itp. itd.

Taki warsztat pracy (jeść, spać, pracować) regenerować siły do codziennej pracy przez kilka tygodni a niejednokrotnie i kilka miesięcy. Za 1680zł brutto miesięcznie (ponad 70% umów) to jest niewolnictwo, żeby nie nazwać tego bardziej dosadnie. Możemy się zgodzić na pracę bez diet i ryczałtów jeżeli pracodawcy zgodzą się podnieść płacę zasadniczą i będą wliczyć wszystkie dodatki do wynagrodzenia i od tego zapłacą podatki. Przecież nasi kierowcy wykonują tą samą pracę co kierowcy z zachodnich firm transportowych a nawet lepiej, sprawniej i szybciej. Miesięczne zarobki kierowców na zachodzie (Szwecja, Holandia, Włochy, Norwegia, Belgia od 12 do 15 tyś zł, Anglik, Francuz 15 do 18 tyś. zł) oczekujemy propozycji, jesteśmy skłonni iść na kompromis – możemy się dogadać pod warunkiem, że będziemy chcieli chcieć a nie udawać, że chcemy. Związki Zawodowe są gotowe wspierać pracodawców w rozwiązywaniu ich problemów z porządkowaniem przepisów regulujących transport drogowy, działalności transportowej, embargiem ect.

W odniesieniu do propozycji wariantowej przedstawionej przez Ministerstwo Infrastruktury  o uregulowaniu diet i ryczałtów to skłaniamy się za wariantem, w którym przewidziano „należności związane z podróżą służbową” zapisać w ustawie o czasie pracy kierowców oraz zobowiązano ministrów do określenia wysokości tych należności w rozporządzeniu. Ten wariant porządkuje rynek krajowy oraz zagraniczny i to ministrowie będą się tłumaczyć z dyskryminacji kierowców jeżeli zaproponują niższe kwoty niż obecnie obowiązujące.

Już dziś kierowcy zawodowi pozbawieni są możliwości uzyskania emerytury zapewniającej godziwą egzystencję, W większości zatrudnieni na najniższej krajowej a diety i należności za nocleg nie są objęte składkami na ubezpieczenia społeczne to spowoduje, że w przyszłości będą stanowić najbiedniejszą grupę społeczną i obciążać system socjalny państwa. Państwa, które dziś powinno zabezpieczyć egzystencje setek tysięcy obywateli, powinno wyrazić zdecydowany sprzeciw dalszemu obniżaniu wynagrodzeń kierowców.  Pod wpływem lobby transportowego rząd ma faworyzować jedną grupę zawodową, znaleźć sposób i  podjąć działania mające przeciwdziałać skutkom wyroków m.in. Sądu Najwyższego, który widzi w kierowcach obywateli równych wobec prawa a nie jedynie narzędzie do generowania zysków dla zachłannych i chciwych pracodawców mających za nic interes obywateli jak  i całego państwa.

Oczekujemy rozwiązań systemowych dla transportu drogowego może nawet pochylenia się nad propozycją złożoną przez Ministra Rynasiewicza – stworzenia układu zbiorowego dla tego sektora (przewoźnicy/pracodawcy sprzeciwiają się takim rozwiązaniom).

Uważamy, że powinniśmy równocześnie rozmawiać o ustaleniu płacy minimalnej dla kierowców zawodowych  krajowych i międzynarodowych. Przyjmując, że płaca minimalna dla pracownika (administracja) przy około 170 godzinach na miesiąc wynosi 1680zł, kierowca średnio ma tych godzin 270 więc płaca minimalna dla kierowcy w kraju nie powinna być mniejsza niż 2680zł a kierowcy międzynarodowego 3680 zł. Zryczałtowana kwota dodatku z tytułu diety i ryczałtu za nocleg łącznie w krajowym transporcie drogowym powinna wynosić około 90 zł a w międzynarodowym około 70 EUR.

Minimum 45 lat pracy za kierownicą w kabinie, która służy kierowcy za mieszkanie, hotel, kuchnię, miejsce pracy i wypoczynku, mając za wyżywienie chińskie zupki i konserwy, przy braku środków na dostęp do urządzeń umożliwiających utrzymanie codziennej higieny osobistej oraz zwykłych ludzkich potrzeb fizjologicznych to mamy nowoczesne niewolnictwo. Trzeba jeszcze pamiętać, że kierowcy zawodowi to nie tylko mężczyźni.

Ci ludzie jeżeli dożyją do emerytury to nie dość, że będziemy im dopłacać do emerytury to jeszcze będziemy ich leczyć z chorób jakich się nabawili wykonując pracę w warunkach nie godnych człowieka.

Warszawa, dnia 12 listopada 2014

Przewodniczący KSTD Tadeusz Kucharski

Sekretarz KSTD  Gerard Skroński

Czasy niewolnictwa mamy już chyba za sobą?

Tadeusz Kucharski,  przewodniczący Krajowej Sekcji Transportu NSZZ „Solidarność” zabrał głos po wywiadzie, którego udzielił Władysław Frasyniuk „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Wywiad autorstwa Piotra Szymaniaka ukazał się 14 sierpnia 2014 roku.

„Ktoś musi pójść po rozum do głowy. Bo orzeczenie SN to absurd, który jest największym ciosem w branżę transportową od wielu lat” – tłumaczy Frasyniuk, kiedyś związany z „Solidarnością”, dziś właściciel dużej firmy transportowej. Frasyniuk odnosi się w wywiadzie do orzeczenia SN, zgodnie z którym stwierdzono, że spanie w kabinie samochodu nie może być traktowane jak zapewnienie noclegu, a kierowcy mają prawo domagać się ryczałtu za nocleg w trakcie podróży.
Komentarz Tadeusza Kucharskiego, przewodniczącego Krajowej Sekcji Transportu NSZZ „Solidarność”:

Czytając wypowiedzi Pana Frasyniuka odnosi się wrażenie, że gość ma rozdwojenie jaźni. Z jednej strony kierowcy nie wiadomo czego chcą, z drugiej no może im się należy, bo ciężka praca galernicza – ale nie ma z czego dać. Nowoczesne ciągniki siodłowe zostały tak zaprojektowane, by zapewnić maksymalny komfort i bezpieczeństwo pracy kierowcy – odpoczynku w czasie obowiązkowych przerw, a nie do spania. Pracodawcy wymyślili sobie i przez dziesięciolecia skutecznie wmawiali kierowcom, że diety i ryczałty to jest ich główne wynagrodzenie za pracę. Tą dietę i ryczałty kierowca wnosił do budżetu domowego kosztem własnego zdrowia (jadł niewiele i byle co, nie korzystał z prysznica, pralni a potrzeby fizjologiczne załatwiał w krzakach) aby tylko zaoszczędzić na utrzymanie rodziny. Jak się odejmie od tych ok. 6 tyś. złotych miesięcznie, które rzekomo zarabia kierowca ponad 4 tyś. (1000 EUR) zł z tytułu diet i ryczałtów to wychodzi, że kierowcy są zatrudnieni na płacy minimalnej (1680,-).

To Unia Europejska wymusiła warunki techniczne i ekologiczne dla pojazdów ciężarowych poruszających się po krajach tejże Unii i postęp techniczny, dlatego te pojazdy różnią się od tych, na których jeździł Pan Frasyniuk. Poprawa stanu technicznego i warunków pracy w kabinie kierowcy nie może oznaczać zmuszania kierowców do pracy po kilka tygodni, a w skrajnych przypadkach i kilka miesięcy z dala od domu i rodziny w warunkach powszechnie uznanych za nie godne człowieka XXI w. czasy niewolnictwa mamy już chyba za sobą?   „Komfort w kabinie”? – lodówka to powinien być już standard pomieści kilka konserw, wędlinę na kilka dni, masło i napoje a z klimatyzacją to jest różnie. Pojazd w czasie jazdy jest w stanie schłodzić kabinę do odpowiedniej temperatury.  Na postoju niezależna klimatyzacja podtrzymuje tą temperaturę od 6 do 9 godzin w najnowszych modelach aut ciężarowych potem automatycznie się wyłącza bo inaczej kierowca nie uruchomi samochodu. Przy dobowych wypoczynkach idzie jeszcze jakoś wytrzymać. Okna nie da się otworzyć, bo okradną. Samochody stoją na parkingach bez zacienienia na pełnym słońcu i na asfalcie (grzanie kabiny z góry  i z dołu) . Przy tygodniowych wypoczynkach od 25 do minimum 45 godzin bez uruchomienia silnika utrzymanie niskiej temperatury w samochodzie jest niemożliwe. To wiąże się z przepałem paliwa, a normy są zaniżone przez pracodawców, więc kierowca jest obciążany za przepał. Podobna sytuacja występuje zimą kiedy trzeba ogrzać kabinę. Kierowca w czasie tygodniowego wypoczynku skróconego czy pełnego jest wykorzystywany jako dozorca pojazdu i ładunku nie może swobodnie dysponować swoim czasem, ponieważ pojazd nie jest na parkingu strzeżonym (większość pracodawców nie zwraca za parkingi) a ubezpieczenie pojazdu i ładunku, które zawarł pracodawca nie obejmuje zdarzeń za pojazdy pozostawione bez nadzoru. Jak wygląda wyżywienie w takich warunkach – kierowcy wożą z sobą (konserwy, chińskie zupki, gorące kubki) butle gazowe i jak jest ciepło i nie pada gotują na zewnątrz ale jak warunki nie sprzyjają to robią to w kabinie. Wilgoć i zapach przechodzi w odzież, pościel i tak zimą i latem a bezpieczeństwo (gaz, palnik, butla – atest).  Leżanka w kabinie – w pojazdach starszych 4, 5, 6-cio letnich i starszych, żeby się „wygodnie” położyć trzeba przesunąć fotel kierowcy w stronę kierownicy i tym samym blokując sobie ewentualną drogę ewakuacji w razie niebezpiecznego zdarzenia, a człowiek obudzony nagle ze snu w panice zachowuje się irracjonalnie, więc nieszczęście gotowe. I tak w telegraficznym skrócie wygląda komfort kierowcy.

Tylko nieliczni przewoźnicy z dużych firm transportowych zadbali o swoich kierowców wynajmując kwatery prywatne, a nawet niektórzy pobudowali zaplecza socjalne z bazą noclegową, ale to są firmy świetnie zorganizowane nie tylko logistycznie i tam następują częste wymiany kierowców z korzyścią dla obu stron. Małe firmy to jest dopiero abstrakcja i tzw. „wolna amerykanka”, gdzie panuje powszechne przekonanie – jakoś to będzie, nie dziś to jutro ale ładunek nie koniecznie powrotny się znajdzie i tak jeżdżą po Europie dwa – trzy miesiące zanim kierowca wróci do kraju. Niewyspany, zmęczony, brudny i głodny kierowca pracując w takich warunkach jest zagrożeniem na drodze nie tylko dla siebie.
Kierowcy z Francji, Belgii czy Holandii weekendy spędzają w domu dlatego tą pracę biorą Polacy i przewoźnicy ze Wschodu zaniżając stawki za fracht. Takich przewoźników jest zdecydowanie za dużo – sami siebie wyniszczają, a są tańsi kosztem kierowców.

NSZZ „Solidarność” już kilka lat temu na spotkaniu z wojewodami sygnalizowała problem słabej infrastruktury transportowej ale wtedy nas wyśmiano zwłaszcza pracodawcy. Przy omawianiu budowy sieci autostrad sugerowaliśmy, żeby przy wydawaniu zezwoleń na zagospodarowanie przestrzeni wzdłuż korytarzy transportowych pamiętać o strzeżonych parkingach, motelach i tanich jadłodajniach dla kierowców zawodowych. Zezwolenia na budowę super- i hipermarketów wydawać na obrzeżach miast ze względu na prawdopodobne zakazy wjazdu dla pojazdów ciężarowych do centrów miast. Dzisiaj płacz i lament, na siłę się wciska ciężarówki do miast, że nie ma infrastruktury a niektóre noclegownie nie nadają się do wypoczynku, że kierowca ma czyściej w kabinie. Nikt nad tym nie panuje, nie nadzoruje – pracodawcy nie zależy, żeby jego pracownik wypoczywał w przyzwoitych warunkach?  Niech śpi w kabinie jest wymówka i jest taniej.
Z niektórych wypowiedzi wynika, ż Pan Frasyniuk zapomniał, że to właśnie członkowie związku „Solidarność” wynieśli go na szczyty władzy, gdzie zbudował swój kapitał nie tylko polityczny i dzisiaj pluje na tą „Solidarność”, bo mu Związek przeszkadza w jego własnej firmie okradać pracowników  z uczciwego wynagrodzenia za pracę i z godności ludzkiej.

Artykuł ze strony: www.solidarnosc.org.pl

 

Logo zwiazków 2MEMORANDUM

 

Przez kilkanaście lat funkcjonowania firmy CENTRUM, a po fuzji firm w 2004 pod nazwą H.ESSERS, nie było potrzeby w Polskim oddziale tworzenia związków zawodowych.Od roku 2012 sytuacja pracownicza w firmie pogarsza się stopniowo i narasta w wielu przypadkach do poziomu konfliktu. Swoje apogeum problemów osiągnęła w drugiej połowie 2013 i na przełomie 2014 roku, co zmusiło nas do utworzenia związków zawodowych:

Niezależnych Samodzielnych Związków Zawodowych

„Solidarność”

Kierowców Zawodowych w firmie H. Essers Transport Company Poland Sp. z o.o w Pile.

 

Przez kilkanaście lat przedsiębiorstwo funkcjonowało dobrze, wzmacniając swoją pozycję na rynku.Przez wiele lat doświadczona w zarządzaniu kadra menadżerska, cieszyła się zaufaniem kierowców. Pojawiające się konflikty były rozwiązywane na bieżąco, kierownictwo brało pod uwagę zdanie kierowców i pomimo różnych trudności, czy to po stronie firmy, czy po stronie zwykłego pracownika – ważny był człowiek, pracownik, ważny był kapitał ludzki. Firma miała dobrą renomę na rynku transportowym, nie miała problemów kadrowych, rotacji, czy problemów z naborem. Każdy pracownik mógł liczyć na poważne traktowanie.Słowo empatia, nie było pojęciem znanym tylko ze słownika wyrazów obcych, przykładem może być kilka tragedii rodzinnych pracowników, gdzie z pomocą pospieszyła firma, jak i też załoga kierowców.

  • Nie było zasady traktowania kierowców na różnych poziomach (dwie, trzy grupy).
  • Nie było bezprawnego łamania prawa pracy, okłamywania pracowników.
  • Nie usuwano z akt personalnych – niewygodnych zapisów i aneksów.
  • Nie było tworzenia dziwnych regulaminów pracy, płacy, bez konsultowania tego z załogą, regulaminy były jasne, proste i jawne.
  • Nie było przejawu mobbingu i zastraszania.
  • Nie było zabierania premii z byle powodu, często z wyimaginowanych przyczyn, jak to ma miejsce obecnie.
  • Pojęcie Premia, było znane, jako dodatek za wykazanie się kreatywnością, lub za ponad standardowe zaangażowanie się w wykonywanie czynności pracowniczych i było wypłacane z funduszu managera, jako extra dodatek.
  • Każdy pracownik miał dostęp do dyrektora, nie trzeba było umawiać się na wizytę i podawać tematu rozmowy, każdy miał możliwość przedstawienia swoich uwag, żali, skarg
  • Nie było potrzeby wykłócania się o swoje prawa i pieniądze.

Obecnie, po zmianie warunków płacowych, stworzono niesprawiedliwy i represyjny system wynagradzania, zabieranie premii jest wyznacznikiem aktywności planerów, managera i wykazywania się przed„zarządem”. Obecnie pracownik ( czytaj kierowca) nie ma dostępu do dyrektora. Trzeba umawiać się na wizytę i podawać temat rozmowy.Dziś kadra zarządzająca unika załogi jak zarazy. Zostały stworzone niewidzialne bariery i podziały, na My – Oni. Nawet wśród kierowców daje się zauważyć rosnący podział na grupy, zależne od tego, kto gdzie pracuje (Lommel, Genk, Sequrity itp.) Dziś o respektowanie prawa pracy i swoje pieniądze trzeba walczyć za pośrednictwem takich instytucji jak Inspekcja Pracy czy Sąd Pracy. Jako załoga kierowców nie pozwolimy sobie na nieuczciwe traktowanie.  Nie pozwolimy na to, żeby to manager „wybierał” bez wyborów „przedstawiciela załogi”. Zakrawa to już na kpinę i traktowanie nas za upośledzonych. Takie przykłady można mnożyć bez końca.Jako załoga kierowców, chcemy pracować w Firmie, a nie walczyć z nią. Zależy nam na konstruktywnym dialogu,wspieraniu firmy w rozwoju dla naszego wspólnego dobra, ale nie za cenę absurdalnych decyzji i naszym kosztem.Nie jesteśmy kolonią Belgijską i nie jesteśmy niewolnikami!!! Mamy podpisany kontrakt z firmą (umowa o pracę), wykonujemy dla Firmy usługę, za którą to powinniśmy dostać godziwe wynagrodzenie (przynajmniej takie, jakie gwarantują nam zapisy między innymi w dziennikach ustaw), pozwalające nam utrzymać siebie i nasze rodziny na godziwym poziomie, mając na uwadze nasze poświęcenie i zaangażowanie w tak ciężkiej pracy. Należy zmienić nastawienie planerów i kadry zarządzającej – to nie oni pracują na nas, to my pracujemy na ich pensje!!!  Jest wiele punktów, gdzie wystarczy trochę pomyśleć i wykazać chęci przez kadrę planerów, biura, managera zarządzającego itd. – a gospodarka i efekty będą diametralnie inne.

Na przykład:

Nieekonomiczne zarządzanie zasobami ludzkimi. Wysyła się pracowników Belgijskich, na weekendy do PL, LT, RO, a pracowników Polskich lub Rumuńskich wysyła się do Belgii, co generuje gigantyczne koszty. Pozostawia się pracowników, na przymusowym „wolnym”(płatnym), podczas gdy non stop trwa intensywny nabór nowych pracowników, a Belgijska kadra kierownicza twierdzi, że nie ma kierowców.  Arogancja Planerów, którzy nie wsłuchują się w uwagi kierowców, prowadzi często do gigantycznych strat, które są zamiatane pod przysłowiowy „dywan”. Sprawa przydziału stałych samochodów dla kierowcy. Kiedyś mieliśmy pojazdy przypisane do kierowcy. Były zadbane i czyste.  Nawet starsze samochody można było eksploatować bezawaryjnie. Dziś na wskutek „bezpańskich” pojazdów, nawet nowe pojazdy po 3 latach wyglądają tragicznie.  Jak się czuje kierowca, gdy wsiadając do pojazdu dostaje wysypki, alergii, bo pojazdy są brudne, zarobaczone!!!  Jakie to są warunki pracy?  Koszty eksploatacji, napraw, gwałtownie wzrosły, a czy pojazdy to jakieś groszowe sprawy? Absolutnie nie!! Dziś zwracając uwagę na takie tematy, czy to kolegom kierowcom czy pracownikom biurowym słyszymy – przesadzasz, nie twoja sprawa, a co ty masz do tego, to nie twoje, co cię to obchodzi.

Kiedyś tego nie było.

Kierowca miał na stanie pojazd, dbał o niego, to był jego obowiązek, jego drugi dom!! Ale kierowca miał też wsparcie planera oraz managera we wszelkich kwestiach związanych z przydziałem pojazdu i jego administrowaniem (przekazywanie pojazdu, skoczki itd.). Nie istnieje już pojęcie „załoga firmy”.  Nie ma wspólnej platformy dialogu i zaufania. Dziś panuje pojęcie MY, ONI.  (Załoga kierowców i kadry biurowe ). Dziś jakiekolwiek proste sprawy, tematy dotyczące spraw pracowniczych urastają do rangi problemów prawnych. Nie otrzymujemy należytych, jasnych informacji, wyjaśnień. Unika się rozmowy z pracownikiem. A jeśli otrzyma się odpowiedz, to brzmi ona lakonicznie: „ zarząd firmy postanowił….”  Lub inną cyniczną i arogancką odpowiedzią jest „ Nie, bo NIE!! „

My kierowcy pytamy się w takim razie, jaki  ZARZĄD postanowił?

Kim jest ten tajemniczy ZARZĄD?

Czyżby manager, Pan Sławomir Wojnowski zapomniał, że zarząd naszej spółki, zgodnie ze wskazaniem w KRS jest jednoosobowy?  Członkiem zarządu i jednocześnie prezesem jest Pan Noel Essers. Czyżby tak kuriozalne, absurdalne decyzje, często złośliwe, lub łamiące prawa pracownicze podejmował osobiście Pan Noel Essers?  Czyżby aprobował takie działania?W grupie firmy H.Essers, w Belgii istnieją związki zawodowe, istnieją przedstawiciele załogi i tam dialog miedzy pracownikami, a kierownictwem jest normalny. Firma dba o swoje dobre imię i przestrzega podstawowych zasad. Jesteśmy przekonani, że nawet w połowie Pan prezes zarządu (Noel Essers) nie wie, co się dzieje na placówce w Polsce, jakie decyzje i kroki podejmuje się tutaj, autoryzując je pod hasłem „zarząd”, czyli w jego imieniu, z jakimi skutkami prawnymi, a co za tym idzie, z jakimi następstwami finansowymi może się to wiązać. Na dzień dzisiejszy, platforma do rozmów na poziomie „załoga- firma” z obecnym Brand Managerem oddziału, Panem Sławomirem Wojnowskim, nie istnieje. Z uwagi na powyższe, grupa kierowców podjęła desperacką decyzję o zawiązanie związku zawodowego NSZZ „Solidarność” Kierowców Zawodowych, na terenie firmy.  Nasz związek będzie apolityczny i niezależny. Pragniemy zadbać o nasze wspólne interesy, poprawę sytuacji w firmie ( w szerokim pojęciu) i wytworzenie platformy zaufania i współpracy, pomiędzy załogą, a kadrą zarządzającą i jednocześnie właścicielem firmy.

Jednocześnie zapraszamy kolegów kierowców, aby przystępowali do związku zawodowego.

W grupie będziemy silniejsi.

Zaproszenie jest także skierowane do koleżanek i kolegów z biura.

Deutsche Versiond

 

Zarząd Związku